Emocje nie wystarczą

Spontaniczny, emocjonalny odruch obywatelskiego sprzeciwu wobec demolowania Polski, jakiego dopuszcza się rządzące ugrupowanie, miałby szansę stać się czynnikiem rzeczywistego odwrócenia politycznych losów Polski, przy spełnieniu kilku warunków.

Pierwszym z nich byłoby ustalenie przyczyn porażki. Te były mieszaniną elementów symbolicznych, kulturowych, ekonomicznych i czysto biologicznych. Nie mam poczucia, aby zostały przeanalizowane i przyswojone. Dzisiejsze wystąpienia czołowych opozycjonistów dość jednoznacznie na to wskazują.

Element drugi to dopuszczenie do głosu oszołomionej, ale budzącej się już demokratycznie nastawionej młodzieży. Tej, która jako jedyna może się przeciwstawić ogromnej masie zapomnianej zagubionej i żądnej zemsty młodej prawicowej sile. Z tą ostatnią również trzeba szukać jakiegokolwiek wspólnego języka. Ostatnie godziny wskazują, że także to nie ma miejsca. Na mównicy przed sejmem znaczna część twarzy, które były i są symbolem porażki. Mówią, mówią, a obok nich stoi młodzież, która chyba już nigdy nie doczeka się swojej szansy. Czy naprawdę Panie i Panowie, nie możecie usunąć się nieco w cień, zrobić trochę miejsca innym?

Element trzeci to nowa idea polityczna i gospodarcza. Taka, która godziłaby ogień z wodą. Uwzględniała tożsamościowe potrzeby młodzieży, a jednocześnie nie szczuła przeciwko innym. Taka, która dostrzegałaby fakt życia znacznej części Polaków poniżej przyzwoitego minimum przy niemożliwym do przezwyciężenia ciągłym zadłużeniu.

Idea, która uwzględniałaby nowoczesne czołgi, a jednocześnie budowała przedszkola. Taka, która pomogłaby małemu biznesowi, a nie czyniła z niego dojnej krowy dla masowego opłacania elektoratu. Taka, która dostrzegłaby, że nowoczesna gospodarka może być tylko gospodarką uwzględniająca zmiany klimatu, gospodarką odnawialnych źródeł energii. Gospodarką, która nie może opierać się na dalszej nieograniczonej eksploatacji.

Tymczasem działania PiS są wprost wymierzone w polską przyrodę i zasoby naturalne. Do tej pory w narracji opozycji elementy te nie pojawiają się w ogóle, nie słychać o nich było także dzisiaj. Nowa idea polityczna może być tylko ideą ekologii integralnej, obejmującej wszystkie aspekty życia. Jest to jedyna nadzieja nie tylko dla Polski.

Element czwarty to przywrócenie zasad demokratycznego państwa prawa i odwrócenie ustrojowej i organizacyjnej demolki, jakiej w ciągu roku dokonał PiS. Nie można nie uwzględnić reformy wymiaru sprawiedliwości, w jakimkolwiek nowym pomyśle na Polskę. Opinia publiczna musi usłyszeć, że porządek prawny i demokratyczny zostanie przywrócony. Że opozycja nie pozwoli na likwidację gimnazjów. Ten opętańczy pomysł jest koniec końców największym antyosiągnięciem PiS. To oczywiste trwonienie pieniędzy i mocy społecznej. Ignorowanie potrzeb dzieci i rodziców. Rozbijanie czegoś, co nie bez wad, ale zaczęło funkcjonować z pożytkiem dla wszystkich.

Póki co, nawet między wierszami, nic takiego się nie dzieje. Emocje, Panie i Panowie, nawet najbardziej intensywne, nie wystarczą. Już dziś dało się dostrzec, że jesteście na dobrej drodze do roztrwonienia dużego potencjału, a to jedynie wzmocni siłę dobrej zmiany.
Trwa ładowanie komentarzy...