Grupa naTemat

Lepiej być w innym miejscu

Polskę trzeba dziś pozostawić samą sobie. W tego typu konstruktach przestaje działać logika, przestaje funkcjonować przestrzeń dialogu. Akcja budzi reakcję. Opór nadaje sens dramatowi, podczas gdy czym prędzej trzeba pozbawić go sensu. Symbole bez kontrsymboli szybko stracą na znaczeniu. Resztę załatwi słabnący pieniądz.

Każdy kto wchodzi na scenę, będzie tylko ofiarą dla rozwścieczonych protagonistów. A tymi są dziś inkarnacje wyklętych, husarzy, ułanów – funkcjonariusze przewodniej siły narodu. Tłum musi przeżyć zemstę – miliony internetowych wpisów nie mogą kłamać. Nie wolno akceptować tej logiki, tych środków wyrazu. Grafomanii wstawania z kolan nie przezwycięży żadna przenośnia. Tłum uświęca nikczemników, a ich historia nie ma znaczenia. Jest tylko krwawe tu i teraz. Ze sceny trzeba czym prędzej uciekać.


Jeśli już coś robić, to walczyć o tę Polskę, która próbowała iść środkiem. Która przez ostatnie ćwierć wieku powstawała pomiędzy zawsze uśmiechniętą gębą technokratów, a wiecznie cierpiącą twarzą rewolucji. Polskę między lewicowym chaosem dekonstrukcji, a ponurym logosem prawicy. Polskę tych, którzy czasami się za nią wstydzili, ale też nie potrafili jej sobie i innym zohydzić.

To co się stało, nie stało się bez winy. A za czyjąś winę zawsze płacą niewinni. Sztuka jest marna. Rozwścieczony tłum nie doczeka się katharsis i w końcu obróci przeciw autorom gniota. Prawda, że czasami trwa to długo, bardzo długo, ale w końcu nudna sztuka przypomina o pustych żołądkach.

Lepiej być wtedy w innym miejscu.
ZOBACZ TAKŻE:
Skomentuj